Retro relacje: JKS Jarosław – Orzeł Przeworsk 2:2

Piłkarze Orła Przeworsk w sezonie 1996/97 byli beniaminkiem IV ligi podkarpackiej, w której radzili sobie dość dobrze, kończąc sezon na 9 miejscu w tabeli. Runda wiosenna tego sezonu rozpoczęła się udanie dla naszego zespołu, gdyż remis na stadionie w Jarosławiu był bardzo dobrym rezultatem. Oprócz wydarzeń boiskowych, było to też święto dla kibiców obydwu drużyn, którzy w dość licznych liczbach zjawili się na sektorach. Zarówno na boisku jak i na trybunach działo się bardzo dużo w tym meczu derbowym.

retro

Relacja tekstowa “Tempo”

Jarosławianie grający w pierwszej połowie z wiatrem osiągnęli dużą przewagę, którą udokumentowali zaledwie jednym trafieniem. Doskonałych okazji nie wykorzystali m.in. w 15. minucie Pietryna i 32. minucie Orzechowski. Bramka dla JKS padła po szarży prawą stroną boiska Kłopota, który z ostrego kąta – uprzedzając Koniecznego – skierował piłkę do siatki. Goście wyrównali bramką “do szatni” po niefortunnym podaniu Romanowa do Kulpy – Drzystek dopełnił tylko formalności, rehabilitując się za niewykorzystaną sytuację w 38. minucie. W drugiej odsłonie gra się nieco wyrównała, lecz w wyniku ostrej gry zawodników Orła kontuzji doznali Bartłomowicz i Kłopot, co wprowadziło spore zdenerwowanie w szeregach gospodarzy.

jks jarsoław orzeł przeworsk

W 75. minucie goście objęli prowadzenie po strzale aktywnego Drzystka, który przejął piłkę, będąc na pozycji spalonej, co uszło uwadze sędziego. Emocjonująca końcówka meczu przyniosła wyrównującego gola Żelaznego po dobrym podaniu Strawy. Bliski strzelenia zwycięskiej bramki był w 5 minut później Szmuc, lecz jego silny strzał zablokowali obrońcy Orła.

Młyny kibiców:

Orzeł Przeworsk
retro orzeł przeworsk

JKS Jarosław
retro jks orzeł

Próba konfrontacji w przerwie meczu.

retro jks orzeł

Relacja osobista:
Wyjazd na derby był prawdziwym świętem, atmosferę czuło się już od kilku dni. Na stacji PKP w Przeworsku wszędzie dużo wiary Dumy Przeworska. Z nami na stadionie byli kibice z Leżajska i Biłgoraja. Po dotarciu do Jarosławia, byliśmy prowadzeni na stadion JKS-u w dużej obstawie policji. Maszerując ulicami Jarosławia, miejscowi próbowali nawiązać bliższe kontakty z nami. Jednak do niczego poważniejszego nie dochodzi, oprócz paru doniczek wylatujących z okien starych kamienic ;). Gdy jesteśmy u bram stadionu, puszczają nas pojedynczo na stadion, gdy pierwsza nieliczna grupka kibiców weszła na sektor gości, miejscowi ruszyli całym młynem na nich, niestety nasi wtedy się cofają. Jednak gdy jesteśmy już wszyscy, podczas drugiego ataku w przerwie meczu, do niczego konkretnego nie dochodzi. Po meczu, podczas powrotu na stację PKP, dużo prób konfrontacji, latają kamienie, płyty chodnikowe. Jeden z tych wyjazdów, które zapadną w pamięci na zawsze. Na zdjęciu młyna, stoję w pierwszym rzędzie obok flagi Orzeł Przeworsk.

źródło: własne / jksjaroslaw.info / Tempo /motorlublin.com

Czytaj także: Wyjazd z dawnych lat. Zagłębie Lubin – KSZO Ostrowiec Św. 17.08.1997

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.