Deja vu: Orzeł Przeworsk – Karpaty Krosno 0:1

Orłowcy poczuli to co przeżywali piłkarze Czarnych Trześń w pojedynku z nami. Takie porażki bolą, choć w pojedynku z Karpatami byliśmy gorszym zespołem, to remis był tak blisko. Każdy punkt w tej lidze może być cenny w ostatecznym rozrachunku. Martwi postawa na Budowlanych, własny obiekt na tą chwile jakby paraliżuje naszych piłkarzy, więc trzeba szukać punktów na wyjazdach.

WALCZYĆ! TRENOWAĆ!

Goście próbowali atakować, my broniliśmy się dość dobrze przez całe spotkanie. Karpaty szukały swoich szans i w doliczonym czasie im się udało. Szkoda taką porażka boli. Bramka stracony w 90 minucie ma gorzki smak. Przegraliśmy z dobrym zespołem. Musimy się podnieść i powalczyć o punkty w Sanoku – trener Paweł Załoga.

Orzeł Przeworsk – Karpaty Krosno 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Wajs 90+3.

Orzeł: Kurosz ż – Najsarek, Salwach, Barszczak (78 Pikuła), Broda – Bednarz, Kruk (66 Dec), Flis (66 Czyrny), Obłoza ż, Stypa (90 Fluda) – Bogacz ż (46 Boratyn). Trener Paweł Załoga.

Karpaty: Krawczyk – Baran, Pelczar, Gul, Gierlasiński – Gawle (66 Smoleń), Król, Jędryas (66 Wojtasik), Frydrych (46 Majewski), Wajs – Płonka ż (75 Fundakowski). Trener Dariusz Liana ż.

Sędziował Bieniasz (Rzeszów). Widzów: 200.

Fotogaleria z meczu: Orzeł – Karpaty

źródło: nowiny24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.