Wyjazd do Lubina jak za dawnych lat

„Wyjazd, który w mojej głowie urodził się już dawno, musiał w końcu być zrealizowany”. Jedziemy pociągiem, jak to bywało zawsze w latach 90 do Lubina, jest nas dwóch. Ostatni mój wyjazd był w 1997 roku, więc trochę się tu zmieniło, lecz zostało co najważniejsze przyjaźń kibiców na linii Przeworsk – Lubin.

Zanim dotarliśmy na mecz, trochę pozwiedzaliśmy z buta przyjazne nam tereny, zanim spotkaliśmy Krzyśka, który nas miał odebrać.

Udajemy się do Parku Leśnego, gdzie były główne uroczystości obchodów 81 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!

Poźniej lecimy na mecz, bo godzina 18:00 zbliżała się dość szybko. Tu przejmuje nas kolejny fanatyk Paweł i jedziemy na cel docelowy, czyli mecz Zagłębia Lubin z Koroną Kielce. Po wprowadzeniu przez Grześka z GROMADKI na stadion meldujemy się na Przodku. Tu spotykamy „starych” znajomych.

Po meczu pamiątkowa fotka z Wojtkiem i Andrzejem i lecimy „w miasto” gdzie przejmują nas Fanatycy Zagłębia, którym dziękujemy za Wielką gościnę i super przyjęcie.

Nastepnego dnia jeszcze małe zwiedzanie, tym razem Centrum miasta i powrót do Przeworska.

ORZEŁ & ZAGŁĘBIE PO ŻYCIA KRES!!!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *