Droga Przeworska do Niepodległości

100-LECIE ODZYSKANIA PRZEZ POLSKĘ NIEPODLEGŁOŚCI.

mieszkancy przeworska w 100-lecie odzyskania niepdoległościRok 1918 obfitował w wydarzenia polityczne, które stwarzały nadzieję, że dzień odzyskania niepodległości jest bliski. Należało przygotować się do przejęcia władzy. Rozpoczęliśmy naszą działalność od usuwania godeł państwa austriackiego z gmachów urzędów. 28 października na stacji kolejowej została rozbrojona grupa czterech żołnierzy austriackich, którzy konwojowali dezerterów. Zdobyto broń, dezerterów zwolniono. 29 października na komendzie dworcowej została rozbrojona załoga, która nie stawiała oporu. Członkowie załogi byli zadowoleni, że mogą wrócić do domu, a my uzyskaliśmy broń. Uzbrojeni w karabiny udaliśmy się na posterunek żandarmerii. Rozbroiliśmy żandarmów, którzy orientując się w sytuacji politycznej nie stawiali oporu, gdyż byli Polakami. Tylko jeden żandarm, Ukrainiec, siłą został zmuszony do oddania broni. W następnych dniach w dalszym ciągu rozbrajaliśmy na stacji kolejowej żołnierzy powracających z bronią z frontu. W pierwszych dniach listopada przybył do Przeworska kapitan artylerii Jan Chmurowicz – przeworszczanin, który objął komendę nad miejscowym oddziałem pod nazwą „Komenda Placu Wojska Polskiego w Przeworsku”. Zaprzysiężenie na wierność Państwu Polskiemu oddziału liczącego już ponad 100 ludzi nastąpiło podczas uroczystego nabożeństwa w kościele OO. Bernardynów. 3 listopada na Rynku przeworskim w obecności licznie zgromadzonych mieszkańców były cesarsko-królewski starosta – Kazimierz Chłapowski złożył przysięgę na wierność Państwu Polskiemu, którą odebrało prezydium Powiatowego Komitetu Narodowego, reprezentowane przez prezesa dra Kopeckiego – z zawodu adwokata. Następnie, nowo obrany starosta odebrał przysięgę od żandarmów, którzy zdeklarowali się pełnić służbę w Państwie Polskim. Zaopatrzeni w opaski biało-amarantowe na ramieniu i takie same kokardki na czapkach, przystąpili do pełnienia służby porządkowej. Przeworsk, obraz typowego galicyjskiego miasteczka, zniszczony czteroletnią wojną, przemarszami wojsk własnych i nieprzyjacielskich, kontyngentami produktów rolnych i zwierząt rzeźnych. Cukrownię spaliły cofające się wojska nieprzyjacielskie, kolej była zdewastowana, drogi zniszczone, mosty prowizoryczne, folwarki Ordynacji – ograbione. Do rodzinnych domów wracali z wojska byli żołnierze armii austriackiej, częściowo z niewoli, niektórzy z frontów walki. Wiele rodzin opłakiwało ojców, mężów, synów, którym nie było dane powrócić z wojny. Rzemieślnicy przystępowali do odbudowy swoich warsztatów, rolnicy gospodarstw rolnych…

WSPOMNIENIA JÓZEFA BENBENKA I STEFANA ŚWITALSKIEGO.

foto główne [fotopolska.eu]: Pruskie wojsko na przeworskim rynku w roku 1915. W tle widoczny ratusz.

.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.